czwartek, 21 lutego 2013

W domu.

Na lotnisku w Luton prawie dalam sobie rade. Mialam ogromnego pietra,  a panika rozpoczela sie wtedy, gdy siostra nie mogla juz isc ze mna dalej xD  No ale udało się ! :) Jak już nie wiedziałam, co mam robić, to pokierował mnie pan, z którym miałam ten sam cel podróży.  Lot nam się opóźnił i w domu, byłam dopiero po 1 w  nocy ; o .Poszłam spać troszkę później, bo jeszcze weszłam na skajpa, do siostry, i zaczęłam rozpakowywać walizkę xD
Wstałam, gdzieś o 13,  potem ogarnęłam troche pokój, i wpadł do mnie Mati, którego zupełnie się dzisiaj nie spodziewałam :D . Lubieeeeeeee takie niespodzianki ♥

Dobranoc :D

7 komentarzy:

  1. Ale ładnie wyszłaś na tym zdjęciu. c:

    OdpowiedzUsuń
  2. niespodzianki zawsze są najfajniejsze ;d

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę Ci, że byłaś w Londynie *,*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bym od razu poszła spać ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Super blog, będę wpadac częściej :))
    Zapraszam:
    caloric-lollipop.blogspot.com
    diamentowa-dama.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. fajna fotka ! <3

    zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz i za każde obserwowanie ♥
Odpowiadam na każdy pozostawiony komentarz u was na blogu :)


Jeśli masz włączoną weryfikację obrazkową, proszę WYŁĄCZ ją, gdyż komentowanie wtedy jest dla mnie bardzo uciążliwe.