sobota, 16 lutego 2013

English breakfast

Juz pierwszego dnia pobytu tutaj wybralismy sie na sniadanie do ulubionej restauracji mojej siostry.
Wybor byl mega duzy, i w sumie nie wiedzialam co wybrac.   W koncu Asia z Mattem wybrali mi jakiegos gigantycznego  burgera, ktory do ostatniej chwili byl niespodzianka. xD Totalna bomba. W Polsce zwykle sniadania sa takie lekkie,  a tutaj wystarczylo mi do konca dnia.  xD
Nastepnego dnia byl szaszlyk z frytkami, i wczoraj typowe English Breakfast - Fasolka, smazony bekon, jajko, pomidor i tosty. Bylam go bardzo ciekawa, mimo ze kazdy mi odradzal. No i jednak wyszlo na moje bo okazalo sie bardzo dobre ; >




8 komentarzy:

  1. Nie jadłam nigdy takiego angielskiego śniadanka, nie było okazji jakoś. Przy następnym pobycie w Anglii z pewnością się na takie skusze :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie zjadła bym tego za nic w świecie :>

    OdpowiedzUsuń
  3. gdy ja byłam to smakowało mi angielskie jedzenie, ale ziemniaków to oni nie mają dobrych ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. dla mnie to wygląda bardziej jak obiad :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie lubię ich jedzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Straszne jest takie tłuste jedzenie ;P

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzeczywiście strasznie duży ten burger, ja nie lubię takiego jedzenia :)
    Zapraszam. Zaobserwuj jeśli chcesz. ^^ pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz i za każde obserwowanie ♥
Odpowiadam na każdy pozostawiony komentarz u was na blogu :)


Jeśli masz włączoną weryfikację obrazkową, proszę WYŁĄCZ ją, gdyż komentowanie wtedy jest dla mnie bardzo uciążliwe.